Marzyła mi się lala ciemnoskóra, przymierzałam się do niej już jakiś czas, ale nie wiedziałam jak ma wyglądać. Musiała powstać w mojej głowie, by ożyć w dłoniach. No i jest. Jak dla mnie idealna. Wysoka 54cm, choć tak naprawdę zupełnie nieduża, smukła, o wielkich hipnotyzujących oczach... Jak wszystkie moje lale, uszyta z bawełny, malowana farbami akrylowymi. Ręce i nogi ma na tyle giętkie, że można układać ją w dowolnych pozycjach. Ubranko jest na stałe, jedynie komin/szal można zdjąć.
Ten projekt jest dokładnie tym, co gra mi w duszy. Czy Wam podoba się równie mocno jak mi?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 13 października 2013
Lala nastolatka
Etykiety:
dzieci,
lala,
lale,
lalka,
lalki,
maskotka,
murzynka,
pluszaki,
przytulanka,
przytulanki,
rag doll,
recyklingowe,
resztkowe siedzisko,
zabawka,
zabawki
czwartek, 26 września 2013
Koniki brykające na łące
Od wakacji, chodziły mi po głowie konie i mocno tupały ;) Zrobiłam sobie nawet wykrój konika na kijku, takiego jak ze starych filmów, na którego można wsiąść i brykając poczuć wiatr we włosach. Oczywiście jest małe ale. Wykrój leży i czeka na realizację, bo trzeba kupić kije, przyciąć, ponacinać rowki... mąż nie pała zapałem do prac ręcznych, a i mi się nie chce, zwłaszcza, że wciąż odrestaurowuję starą kuchenną półkę po babci. Ręce mnie bolą od opalania, skrobania, szlifowania, ale to inny temat, na pewno się pochwalę, jak już skończę.
Ponieważ koniki nie dawały mi spokoju, trzeba było uszyć takie, przy których nie musiałam obrabiać drewna ;) No i są. Powstało już nawet całe stadko.
Ponieważ koniki nie dawały mi spokoju, trzeba było uszyć takie, przy których nie musiałam obrabiać drewna ;) No i są. Powstało już nawet całe stadko.
poniedziałek, 3 czerwca 2013
Muchy łakomczuchy i warsztaty zamkowe
Uszyłam testowo 4 muszki łakomczuszki :) Rozeszły się w tempie ekspresowym. Mnie rozśmieszają bezustannie, innym na ich widok także ryjki się cieszyły, więc chyba trafione w 10 :)))
Odbyły się kolejne zamkowe warsztaty. Jak zawsze twórczo i pracowicie spędziliśmy 3 godzinki. Oto efekty naszej pracy :)
Samodzielnie, ręcznie uszyte przez dzieci, pieski - przytulanki
środa, 26 września 2012
Co robiłam przez 8 miesięcy...
Witam serdecznie dawno mnie nie było... Nie miałam czasu, ani energii, ani ochoty... Są czasem takie rzeczy, które przysłaniają nam cały świat...nic się wówczas nie liczy... Ale już jestem, mam nadzieję, że na dobre!
Nie było mnie na blogu, ale nie siedziałam z założonymi rekami, wiele się nauczyłam i co nieco wyskoczyło spod mojej igły. Oczywiście nie posiadam fotek wszystkich moich tworów z tego okresu, ale to co mam, wam pokażę.
Ten uroczy kwartecik, to ozdoba mojego "salonu", wisi sobie na ścianie i dodaje jej uroku
Tryptyk aniołów w stylu sielskim -anielskim
Anioły do nowoczesnego wnętrza, minimalistyczne, o satynowym, złotym połysku
Moi utalentowani chłopcy dali radę wybić szybę w drzwiach swojego pokoju, podczas "dobrej zabawy". Dlatego stwierdziłam, że kotara będzie na razie bezpieczniejsza :) Sądzę, że nieźle mi się udała.
Notesiki dla dwojga, okładki uszyte z lnu, a serducha z wełnianej dzianiny, serduszka są miękkie i wypukłe - bardzo przyjemnie nosić taki w torebce WIEM COŚ O TYM :)
Podkładki zamiast lub oprócz serwety, któż ich nie kocha...
No i coś na miły, smaczny :) sen...
Nie było mnie na blogu, ale nie siedziałam z założonymi rekami, wiele się nauczyłam i co nieco wyskoczyło spod mojej igły. Oczywiście nie posiadam fotek wszystkich moich tworów z tego okresu, ale to co mam, wam pokażę.
Ten uroczy kwartecik, to ozdoba mojego "salonu", wisi sobie na ścianie i dodaje jej uroku
Tryptyk aniołów w stylu sielskim -anielskim
Anioły do nowoczesnego wnętrza, minimalistyczne, o satynowym, złotym połysku
Moi utalentowani chłopcy dali radę wybić szybę w drzwiach swojego pokoju, podczas "dobrej zabawy". Dlatego stwierdziłam, że kotara będzie na razie bezpieczniejsza :) Sądzę, że nieźle mi się udała.
Notesiki dla dwojga, okładki uszyte z lnu, a serducha z wełnianej dzianiny, serduszka są miękkie i wypukłe - bardzo przyjemnie nosić taki w torebce WIEM COŚ O TYM :)
No i coś na miły, smaczny :) sen...
Nie zabrakło też torebek, które moje dzieci dawały w prezencie koleżankom z okazji urodzin, w ramach przeprosin za zniszczony zeszyt... ech, kto ma dzieci, ten ma zawsze pełne ręce roboty i ogromną satysfakcję ...
Wraz z notesikiem... wiem, że nowej właścicielce bardzo się spodobała
Zawsze marzyłam, żeby uszyć okrągłą torebkę dla siebie, ale jak wiadomo szewc bez butów chodzi i zamiast dla mnie powstała torebusia dla 8 letniej Kasi.
Matrioszkowe i ptaszkowe breloczki do kluczy dla osób, bardzo dla mnie wyjątkowych...masz taki?
Na wakacyjny wyjazd z rodziną nie mogłam zabrać ze sobą maszyny, a moje ręce nie znoszą bezczynności... wymyśliłam, że zrobię dywan, do pokoju moich chłopaków. I tak do obiadu plaża, jezioro i inne rodzinne przyjemności, po południu,mocna, fusiasta herbata, ogród, wilgotna, pachnąca trawa i moje ukochane gałganki - to się nazywa urlop!!!
Efekt mojej dwutygodniowej pracy zajął już swoje miejsce w dziecinnym pokoju. Jestem z siebie dumna!
To już drugi dywanik, tym razem czekający na swojego nowego właściciela, ładniej wykonany niż ten na mojej podłodze, ale cóż trening podobno czyni mistrza
A to już najświeższe moje wytwory. W nocy odwiedziły nas dwa kolorowe zwierzątka Pipa i Hopa, odpoczęły po trudach powstawania i powędrowały do dwóch małych chłopców.
Bardzo się ucieszyły, gdy się dowiedziały, że to bracia, gdyż Pipa i Hopa, to przyjaciele, którzy marzyli by zamieszkać pod wspólnym dachem :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)